"Wszystko tkwi w szczegółach. Jeśli coś przegapimy, to jesteśmy zgubieni i nie potrafimy zrozumieć rzeczy, które odkryjemy. Przypomina to wejście do egipskiego grobowca i oglądanie ścian pokrytych hieroglifami. Znając język, składnię i gramatykę, jesteśmy w stanie odczytać wiadomości i zrozumieć, kim byli ludzie, którzy zbudowali grobowiec. Lecz jeśli nie wiemy, w jaki sposób je czytać, to pozostaną one jedynie ładnymi rysunkami, które nie mają żadnego znaczenia, lub, co gorsza, mogą prowadzić do błędnych wniosków.”
Paul Britton
Paul Britton to jeden z najsłynniejszych na świecie profilerów – czyli specjalistów, którzy tworzą psychologiczny portret sprawców zbrodni.. porównał on profilowanie do odczytywania hieroglifów, jak dla mnie karty tarota można do tego porównać :)
Samo słowo - hieroglif - pochodzi od greckiego Hieros (sacrum) i glyphos (symbol), czyli Święty Symbol.

To bardzo trafne porównanie: historia egipskiej teorii pokazuje, jak łatwo symbole obrastają późniejszymi interpretacjami, które z czasem zaczynają wyglądać na pierwotne. Sama metafora „gramatyki” tarota jest świetna, bo bez znajomości relacji między obrazem, liczbą, kolorem i tradycją karta rzeczywiście pozostaje tylko ilustracją. Na https://tarotsiono.info/ również zwracamy uwagę na tę symboliczną „gramatykę”, bo nawet w tarocie „tak lub nie” znaczenie karty staje się dużo ciekawsze, gdy rozumie się język całego systemu.
OdpowiedzUsuń